sobota, 3 września 2011

Miejska dżungla... albo nawet zoo...

Nareszcie jakieś zdjęcia! Może nie są to typowe zdjęcia modowe (NA PEWNO nie są to zdjęcia modowe!), ale czy komuś kiedyś udało się zrobić poważną sesję z niespełna półtorarocznym dzieckiem u boku? :) No właśnie... a poza tym zdjęcia modowe są nudne! :) Nasze zdjęcia zrobiliśmy w drodze na plac zabaw, praktycznie w ciągłym ruchu, wszyscy dobrze się bawiliśmy (a najlepiej Tymek), pogryzły nas komary, a na koniec musieliśmy wracać drogą okrężną (czyli w zupełnie przeciwnym kierunku niż nasz dom), bo tak właśnie zarządził nasz mały terrorysta :)

Zdjęcia przedstawiają (poza mną i Tymkiem) spodnie - prosto z dżungli :) I może nie są one retro (mąż twierdzi że są jak z teledysku z 1986 roku ;)), ale muszę mieć też coś w czym mogę wyjść na plac zabaw, żeby się ubrudzić (lub zostać ubrudzoną). Spodnie na szerokim ściągaczu, który można dowolnie wywijać i marszczyć.










piątek, 2 września 2011

Przycisnąć męża... [!!]

Uszyte ciuchy gromadzą się w kącie, a mąż obija się z robieniem zdjęć. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła się nimi pochwalić... a wtedy zaleję Was dziesiątkami zdjęć! Ha! :)

A teraz przynajmniej mogę poćwiczyć rysunek, bo do tego nie jest mi potrzebna niczyja pomoc.
Dziś przedstawiam projekt w stylu lat 30tych.

P.S. Powoli zaczynam rysować twarze ;)



niedziela, 28 sierpnia 2011

Mimo końca lata - wakacje wciąż przed nami!

I w związku z tym wrzucam projekt stroju kąpielowego w stylu pin-up. I mam nadzieję zrealizować go do naszego wyjazdu pod koniec września!


piątek, 26 sierpnia 2011

Tak, ja w dalszym ciągu tu jestem!

Wróciłam po dłuższej przerwie. Z kilkoma projektami. Z kilkoma nowymi ciuchami. Ze skończoną suknią ślubną. Zdjęcia niebawem.
A dziś... jako że mój mąż na dobre postanowił zająć się stroną graficzną firmy - przedstawiam warianty "tejstikatsowego" logo :) Wypowiadajcie się, piszcie, które Waszym zdaniem lepsze, itd.











środa, 20 lipca 2011

Próbna przymiarka próbnej sukni ślubnej!

Moja pierwsza sukienka w życiu, na dodatek ślubna! Dlatego też postanowiłam najpierw uszyć próbną, na której zrobimy poprawki... Efekty poniżej.
Suknia bardzo prosta, na szerokich ramiączkach, z klinem z tyłu na całej długości spódnicy. Ostatecznie klin będzie koronkowy (koronka oczywiście naszyta na materiał) i dekolt z tyłu również przykryje koronka.








Suknia zaakceptowana, teraz czas na uszycie prawdziwej sukni ślubnej. Aż cała się trzęsę z podekscytowania.
Trzymać kciuki! Koniecznie! Efekty końcowe niebawem! 


wtorek, 19 lipca 2011

Jak tylko znajdę wolną chwilę...

...taką właśnie sobie uszyję!
Bo i w tym przypadku świetne sprawdza się hasło "szewc bez butów chodzi"... Nie mam czasu, żeby uszyć coś dla siebie :)
W każdym razie sukienka będzie granatowa z białymi wstawkami :) No chyba że w jakieś geometryczne wzory?  Myślałam o grubej dzianinie... Any ideas?

wtorek, 12 lipca 2011

Kiecki i kłótnie! (na życzenie męża)

Uszyć cokolwiek to jedno... ale doprosić się potem męża-fotografa o zrobienie zdjęć nowego "dzieła" to już zupełnie co innego... Zupełny brak entuzjazmu - wstydź się Mężu :)

A poniżej nasze wypociny.

P.S. Przynajmniej Tymek się dobrze bawił :)